REKLAMA
<powrót zakladka

 

Inwestycja drogowa Luveny S.A. w rejonie Kocich Dołów budzi obawy władz miasta

Istnieje poważna obawa naruszenia bezpieczeństwa powodziowego w rejonie Kocich Dołów. Zagrożenie, spowodowane budową nowej drogi dojazdowej do Luveny S.A. i mostu nad Kocimi Dołami, dotyczyć może nie tylko nisko położonej ścieżki rowerowej ale także osiedli usytuowanych w pobliżu starego koryta Warty- poinformował Radę Miasta Luboń, podczas sesji 12.09.2013 r., Zastępca Burmistrza -Marian Walny. Wiceburmistrz dodał, że władze miasta nie zostały powiadomione o projektowanych zmianach technicznych w konstrukcji nowego mostu, ani o ekspertyzie, którą na potrzeby swojej inwestycji zamówiła Luvena S.A. Ponieważ prace budowlane już rozpoczęto Burmistrz Lubonia-Dariusz Szmyt –zapowiedział podjęcie natychmiastowych rozmów negocjacyjnych. O co w tej sprawie chodzi? Otóż firma Luvena S. A., która jest autonomicznym właścicielem terenu, prowadzi, (o czym informowaliśmy na naszych) łamach inwestycję drogową, polegającą na wymianie mostów. Całe postępowanie przygotowawcze, dotyczące tej inwestycji odbyło się zatem „ponad władzami miasta”, ponieważ ul. Romana Maya w całości nadal należy do firmy Luvena S.A. (Porozumienie pomiędzy zarządem spółki a władzami Lubonia, mające na celu przekazanie miastu terenu zajmowanego przez ulicę dojazdową do fabryki, wraz z mostem nad Kocimi Dołami, wstępnie ustalone w 2007 r., nigdy nie zostało sformalizowane, chociaż na jego mocy nadano ulicy nazwę.) Zatem, kierując się partykularnym interesem firmy, spółka uzyskała zgodę na zwężenie prześwitu mostu z 5 istniejących obecnie przęseł do 3, w nowej konstrukcji. Zaplanowano przy tym rozbudowę przyczółków mostowych, powodującą trwałą przeszkodę na terenie naturalnej ulgi wylewowej Warty. Zdaniem władz miasta podczas każdej większej powodzi będzie to bariera dla wzbierającej wody, powodująca podwyższenie stanu wypełnienia Kocich Dołów i zalewanie dalej położonych gruntów, w tym nisko usytuowanych domów mieszkalnych. Zabezpieczenie przeciwpowodziowe terenu miasta spoczywa na barkach samorządu. Ostatnie wielkie powodzie pokazały, jak realne mogą być te obawy. W.W.(foto.I.S.)

 
                                                                                    <powrót zakladka